Wywiad z Andrzejem G. Kruszewiczem
Hubert: Od kiedy interesuje się pan ptakami?
Andrzej Kruszewicz: Zainteresowanie ptakami mam od bardzo wczesnego dzieciństwa. Jeszcze przed szkołą podstawową znikałem podglądając ptaki, znosząc do domu pisklęta lub osobniki chore.
H: Dlaczego interesuje się pan ptakami?
A.K.: Podobno jako dziecko w kołysce uspokajałem się, gdy obok stawiano kanarka w klatce. Mogłem na niego patrzeć godzinami. Może od tego się zaczęło.
H: Czy dużo pan musi poświęcać czasu, żeby pracować w azylu dla ptaków?
A.K.: Praca w Azylu trwa od 7 do zmierzchu, czyli wiosną nawet do 22. Moja praca jest jednak moim hobby, więc mnie nie męczy. Czasem mam jednak dość telefonów i przemądrzałych starszych pań, ktróre wszystko wiedzą lepiej i nieświadomie krzywdzą ptaki i ludzi. Nie da się ich jednak uświadomić.
H: Czy wg pana ksiązka "Ptaki drapieżne Polski" pozwala nauczyć się rozpoznawać ptaki drapieżne polski?
A.K.: Książka o ptakach drapieżnych to zaledwie wstęp do poznawania ptaków. Ona ma za cel zachęcenie przeciętnie inteligentnego człowieka do zapoznania sie z nimi i pokazuje, że to nie czary, że tego można się nauczyć.